Info

avatar rmk z miasteczka Poznań. Mam przejechane 37834.21 kilometrów. Jeżdżę, bo lubię :)
Więcej o mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy rmk.bikestats.pl
Dane wyjazdu:
30.30 km 0.00 km teren
01:19 h 23.01 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Krzyż - Drezdenko - Górzyska

Sobota, 4 maja 2013 • dodano: 05.05.2013 | Komentarze 0

Pociągiem do Krzyża, później małymi zawijasami, z wizytą w Drezdenku, na Górzyska. Myślałem, że padnę jadąc non stop pod wiatr. Duło mocnoo, chciałem odwiedzić Dobiegniew ale z tym wiatrem było to bez sensu. Piękne tereny na rower, cóż tu więcej pisać, w końcu moje rodzinne strony :) :) :)

Parowóz na dworcu w Krzyżu © rmk


Okolice Krzyża © rmk


Rzeka Drawa, okolice Krzyża © rmk


Międzynarodowa Trasa Euro Routr R-1 - piękne tereny :) © rmk


Dane wyjazdu:
131.40 km 0.00 km teren
05:50 h 22.53 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:788 m
Kalorie: kcal

Dopóki walczysz - jesteś zwycięzcą!

Piątek, 3 maja 2013 • dodano: 03.05.2013 | Komentarze 0


Tak to wyglądało.

Miałem na dziś plan A, miałem plan B a wykonałem C czyli totalną improwizację :) Za oknem deszcz, dość mocny wiatr ale powiedziałem sobie, że nie spędzę majówki sam w domu więc spakowałem się i ruszyłem w stronę Pobiedzisk, gdyż tam mnie jeszcze nie było :) Parę kilometrów w deszczu, powoli do się do niego przyzwyczajałem, w myślach układałem sobie trasę i nagle bum, w okolicach Bogucina, spadł łańcuch. Założyłem, zmieniam bieg a tu nic. Patrzę na wózek i załamka. Urwała się śruba mocująca linkę przerzutki... Czyli mam jeden bieg, najcięższy... Trzeba wracać, pomyślałem, a tu ni stąd ni zowąd pojawiła się jakaś Pani i zaproponowała swoją pomoc, zaprosiła do siebie do domu i dała mi narzędzia. Sam nie wiem jak ale za pomocą drucika zablokowałem linkę i odzyskałem cztery biegi :) Bez kombinerek to i tak cud :) Podziękowałem gorąco Pani za pomoc i ruszyłem dalej w kierunku Pobiedzisk. Przez pierwsze 60km jechałem praktycznie cały czas w deszczu i 90% w terenie. Wierzonka, Jezioro Kowalskie, Park Krajobrazowy Promno - piękne tereny na rower. Ale deszcz, piach i powoli skręcający mi w twarz wiatr dawały mi mocno popalić. W Pobiedziskach pierwszy postój na jedzonko, na dworcu PKP. Dalej ruszyłem do Puszczy Zielonki, Wronczyn, Tuczno, Zielonka, Niedźwiedziny, Sławica Wlkp w której chciałem odwiedzić Zapiecek ale było zamknięte :( Miałem już w nogach lekko ponad 80km, głównie w terenie i deszczu więc przerzuciłem się na asfalt ku mojemu zdumieniu dostałem na nim takiego powera jak nigdy. Z ostatnich 40km wyszła mi średnia ponad 29km/h :) Tak mi nogi kręciły, że mogłem jechać i jechać, czuję że przejechane w tym roku kilometry dają efekt :) W Biedrusku zjadłem w końcu coś na ciepło, grochóweczkę wojskową i strzała przez poligon, Strzeszynek do domu. Jestem bardzo zadowolony, że pomimo tych wszystkich przebojów przez pierwszą część dystansu, zrobiłem świetną trasę, pojeździłem w lasach w niebywałej wprost ciszy i poczułem w końcu, że forma rośnie :) Chciałbym tylko z tymi wszystkimi, piaszczystymi odcinkami zmierzyć się na przynajmniej dwucalowych kołach, na moich to mordęga... A tak w ogóle to jest 3 maja a ja w rękawiczkach jeździłem, a miało być trzydzieści stopni...

Jezioro Kowalskie w strugach deszczu © rmk


Park Krajobrazowy Promno © rmk


Deszczowe okolice Promienka © rmk


Okolice Promna © rmk


Jezioro w Promnie © rmk


Miejscówka na kanapki :) PKP Pobiedziska :) © rmk


Piach, piach, piach.... W połowie pomiędzy Tucznem a Zielonką © rmk


Warta z mostu w Biedrusku © rmk


Kulinarna rozkosz ;) © rmk


Poligon, ruiny kościoła © rmk


Jezioro Strzeszyńskie © rmk


Dane wyjazdu:
26.90 km 0.00 km teren
01:12 h 22.42 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Szaro, buro i ponuro...

Czwartek, 2 maja 2013 • dodano: 02.05.2013 | Komentarze 0

Po wczorajszych przebojach na trasie, dziś rano okazało się dodatkowo, że w przednim kole złapałem gumę. Tak na dokładkę :)
Naprawiłem wózek przerzutki, korba jak tako działa, dętka załatana. Krótki wyjazd późnym popołudniem na rozruszanie mięśni i kolejne dziadostwo. Rozregulowała się totalnie tylna przerzutka :| Znów czeka mnie trochę zabawy...
Pogoda wymarzona na majówkę - 12 stopni, wiejeee, szaro, buro i ponuro. Kwestia minut kiedy zacznie lać. Taki to drugi maja...
Chciałem pokręcić na poligon, miało być spokojne 45-50km a wyszło mało ciekawe 27. Mocny wiatr w twarz odebrał mi ochotę na poligon więc pokręciłem nad Strzeszynek, 2 pętelki i do domu. Trzeba zbierać siły na jutro, plan zaraz stworzę, na pewno coś ponad setkę będę chciał przejechać :)

Jezioro Strzeszyńskie. © rmk
Kategoria 25-50


Dane wyjazdu:
132.10 km 0.00 km teren
06:04 h 21.77 km/h:
Maks. pr.:57.90 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Większa połowa pierścienia ;)

Środa, 1 maja 2013 • dodano: 01.05.2013 | Komentarze 0

Miałem wielką ochotę zmierzyć się po raz pierwszy z Pierścieniem dookoła Poznania i z taką myślą kładłem się wczoraj spać. Dziś nastąpiła cała seria przyczyn dlaczego nie przejechałem go w całości. W skrócie było tak:
- z domu wyjechałem dopiero po 10.00
- gdzieś za Lusówkiem na korzeniu wygiął mi się wózek przerzutki i przez cały czas towarzyszył mi już jego, cholernie denerwujący, stukot
- w WPN-ie po całonocnych opadach duużo błota i o dziwo sporo piachu, miejscami musiałem prowadzić rower, 1.4cala to za wąsko na te warunki, straciłem tam dużo sił i nerwów
- korba puka, puka i ciekawi mnie kiedy zapuka tak, że już więcej nie będzie pukać...
- od Mosiny wiatr w twarz, momentami dawał się mocno we znaki
- zgubiłem drogę przed Tulcami i tłukłem się po jakichś kamieniach
Do tego miałem wracać z Tulec szlakiem łącznikowym, ale po chwili go zgubiłem i pokręciłem się bez sensu po Szczepankowie. A na koniec zaliczyłem konkretną glebę na Cytadeli, postawiło mi przednie koło na piasku i kilka metrów poleciałem po asfalcie. Nadgarstek, łokieć i biodro mocno obite i spuchnięte. Takie to uroki pierwszego dnia maja Roku Pańskiego dwatysiącetrzynastego :)
Ale głównym powodem dlaczego w Tulcach zdecydowałem się skręcić do domu jest moje prawe kolano. Ból w jego tylnej części tak się nasilił, że bez sensu było je dalej katować. Jedynym i najrozsądniejszym wyjściem był azymut na dom. Jednak bez USG się nie obejdzie...

Lusowo. © rmk


Lusówko. © rmk


Musiałem się w lustrze zobaczyć :) © rmk


Trochę tu nakurzyłem ;) © rmk


Droga ku Jełropie :D © rmk


Źródełko na Żarnowcu. © rmk


Samica. © rmk


Łęgi rogalińskie. Nie było szans na przejazd. © rmk


Dęby rogalińskie. Raj dla fotografów. © rmk


Pałac w Rogalinie. © rmk


Kościół w Rogalinie. © rmk


Zamek w Kórniku. © rmk


S11. © rmk


Tłumy na Malcie... © rmk


Dane wyjazdu:
11.60 km 0.00 km teren
00:33 h 21.09 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Wtorek, 30 kwietnia 2013 • dodano: 30.04.2013 | Komentarze 0

Korba powoli do wymiany...
Kategoria Do/Z pracy


Dane wyjazdu:
7.60 km 0.00 km teren
00:17 h 26.82 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Króciutko.

Poniedziałek, 29 kwietnia 2013 • dodano: 29.04.2013 | Komentarze 0

Na chwilę do Renault.
Kategoria 0-25


Dane wyjazdu:
11.60 km 0.00 km teren
00:33 h 21.09 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Poniedziałek, 29 kwietnia 2013 • dodano: 29.04.2013 | Komentarze 0

Jazda jak jazda :)
Kategoria Do/Z pracy


Dane wyjazdu:
50.80 km 0.00 km teren
01:54 h 26.74 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Dom - Strzeszynek - Złotniki - Biedrusko - Dom

Piątek, 26 kwietnia 2013 • dodano: 26.04.2013 | Komentarze 2

Ulubiona trasa na 50-tkę :) Na poligonie jak zawsze cisza i spokój, można tam jeździć i jeździć. Tempo bardzo dobre, banan to jest potęga :)
Kategoria 50-75


Dane wyjazdu:
12.30 km 0.00 km teren
00:41 h 18.00 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Praca

Piątek, 26 kwietnia 2013 • dodano: 26.04.2013 | Komentarze 0

Do pracy standardową drogą, powrót wzdłuż pestki, zajechałem do rowerowego rozglądnąć się za sakwami ale nic ciekawego w asortymencie. Relax.
Kategoria Do/Z pracy


Dane wyjazdu:
59.20 km 0.00 km teren
02:27 h 24.16 km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

Tu i tam, pokręcona trasa.

Czwartek, 25 kwietnia 2013 • dodano: 25.04.2013 | Komentarze 0

Chciałem pojeździć dziś po szosie ale wiatr skierował mnie w teren. Rusałka - Strzeszynek - powrót na Rusałkę górą i to była zła decyzja. Piach i wyboje, na Woli piachu po kostki, w końcu dojechałem na Rusałkę, znów na Strzeszynek >30km/h mocno dało się we znaki. Dalej do Kiekrza po wodę i banana i chwila relaksu. Wiatr ustał, słońce wyszło więc pokręciłem na Poligon, do domu wróciłem żółtym szlakiem zaliczając po drodze Górę Moraską i szybki zjazd po korzeniach. W liczniku prawie 60km ale w nogach drugie tyle, piach, wyboje, kamienie i trochę przewyższenia dało mi w kość. Jest dobrze :)


3km róznicy między licznikiem a tą trasą to margines błędu wyznaczenia trasy i zajechanie na Orlen aby napompować koło :)

Ciekawe czy ten kretyn, który sypał to na drogę jeździł po tym rowerem... © rmk


Na Woli. © rmk


Jest wiosna, jest zielono :) © rmk


Cisza, spokój, zachodzące słońce i święty spokój :) © rmk


Piękny zachód słońca nad poligonem. © rmk


Piękny zachód słońca nad poligonem. © rmk
Kategoria 50-75